czwartek, 17 marca 2016


Trzylatek to taka mała, tykająca bomba zegarowa :). W tym wieku dziecko nieustannie próbuje, sprawdza cierpliwość rodziców i bada na ile może sobie pozwolić. Często bywa tak, że Maluch wymusza wiele rzeczy, a gdy sobie coś już wymyśli, to potrafi mamie czy tacie wiercić dziurę w brzuchu, aż dostanie to, czego chce. Sztuką jest przede wszystkim podczas trudnych sytuacji z dzieckiem opanować własne emocje i po prostu z nim... rozmawiać. Bywa ciężko i trudno, bo jak tu się nie frustrować gdy po raz setny powtarza się małemu Buntownikowi, że śrubokręt nie jest do zabawy, a gniazdko elektryczne to nie miejsce do wtykania paluszków?
Zauważyłam kilka rzeczy, które niewątpliwie pomagają uniknąć trudnych sytuacji lub gdy takowe zaistnieją, to po prostu gładko z nich wyjść. Ważne jest to, by dziecko uczyło się od nas prawidłowych postaw, a jest to możliwe tylko wtedy jeśli sami pokażemy czym te postawy się charakteryzują.

DZIECKO ODCZUWA NASZE EMOCJE
Bardzo ważnym jest to, że dziecko odczuwa nasze emocje. Dotyczy to zarówno tych pozytywnych, jak i negatywnych. Kiedy rodzice, czy też inni opiekunowie będą uwidaczniać dziecku swój dobry nastrój wówczas i dziecko okazuje pozytywne uczucia względem siebie i otoczenia.Dziecko ma prawo do złego nastroju, a my powinniśmy analizować to, czym jest on spowodowany, bo przecież powodem może być:
- choroba, przeziębienie,
- głód lub pragnienie,
- senność.
Są to niewątpliwie powody, dla których my sami także bylibyśmy w kiepskiej formie zatem nie ma się co dziwić, że Maluch grymasi i nie daje nam spokoju.

RYTUAŁY
Kiedyś pisałam tutaj o rytuałach w ciągu doby dziecka. W tym wieku także jest ważne przestrzeganie planu dnia, który sami sobie wypracowujemy. Nie zapominajmy o wieczornym wyciszeniu przed snem.

WYWAŻENIE UCZUĆ
Należy także pamiętać o wyważeniu uczuć względem dziecka, wszystko z umiarem ponieważ każdy zbyt silny bodziec może dziecko rozdrażniać. Zatem zbyt silne okazywanie uczuć nie jest wskazane tak samo jak i okazywanie niechęci. Często w wyniku frustracji rodziców dziecko może zbyt dosłownie zrozumieć wypowiedziane przez nich słowa typu: "jesteś niegrzeczny", co prawidłowo powinno brzmieć "to zachowanie jest niegrzeczne", ponieważ dziecko powinno mieć świadomość, że zachowało się źle, a nie samo w sobie jest złe.Oprócz tego z kolei zbyt bardzo wytężona uwaga na dziecko może także nieodpowiednio wpłynąć na jego rozwój ponieważ hamuje to jego aktywność i może zakłócać rozwój indywidualności w nim samym. 

PRZEDE WSZYSTKIM SZCZEROŚĆ I AKCEPTACJA
Wobec dziecka należy być szczerym i nie wolno składać mu obietnic bez pokrycia. Wywołuje to w nim braku zaufania, a nawet brak poczucia bezpieczeństwa.
Niezmiernie ważnym jest akceptowanie dziecka takim, jakie jest. Nie należy zmuszać go do np. prezentowania swoich umiejętności przed innymi, gdy ono samo tego nie chce. Każdy człowiek jest inny, a okazywanie dziecku, że liczymy się z jego niechęcią lub chęcią do czegoś stanowi dla niego oparcie. Trzeba dziecko zachęcać, a nie zmuszać.

NIE WYŚMIEWAJ ALE CHWAL!
Absolutnym złem jest wyśmiewanie czy też w jakikolwiek sposób poniżanie dziecka, zatem gdy okazuje ono empatię względem jakiejś zabawki, nie negujmy tego. Ważnym jest też okazanie, że reagujemy na okazywane uczucia dziecka oraz uczenie go nazywania swoich emocji. Gdy wpadło w szał z jakiegoś powodu w późniejszej rozmowie dobrze jest zapytać: "zdenerwowałeś się, tak?".
Pochwała przede wszystkim, każdy człowiek lubi być doceniony, chwalony za swoje poczynania. Dziecko potrzebuje pochwał po stokroć bardziej niż dorosły. To właśnie komplementowanie go w ten sposób pokazuje, że robi coś właściwie, dobrze. 
Zatem chwalmy nasze dzieci częściej i pomagajmy stworzyć sytuacje gdy może się ono wykazać.




















10 komentarze:

  1. Poczekaj aż będzie miał 4 tak jak moja :) To jest dopiero wyższa szkoła jazdy :) Pozdrawiam www.niecalkiemsamamama.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co roku odkrywam w nim kolejne emocjonalne zagadki :)

      Usuń
  2. Mądre spostrzeżenia. Nasz spokój i rytuały codzienności są tu chyba kluczem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dają na pewno dziecku poczucie bezpieczeństwa zatem warto je stosować :)

      Usuń
  3. Rytuały, spokój, konsekwencja i duuuuzo rozmów :) U nas spokój i rozmowa sprawdza się najczęściej,a córka ma już swoje 6,5 roku :)
    PS piękne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, konsekwencja! A z nią czasem nie jest łatwo ;)

      Usuń
  4. Ja z roku na rok widzę jak się córki zachowanie zmienia i choć jeszcze nie ma 3 lat to wszystko to co napisałaś na poczatku właśnie przechodzę.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ponoć bunt dwulatka trwa od 2 roku życia do 18-stki :)

      Usuń
  5. Przy buncie dwulatka myślałam, że najgorsze za nami. Młoda skończyła 3 lata bardziej dała się we znaki:) Teraz jako czterolatka pokazuje, że wielu rzeczy jeszcze nie odkryliśmy. Cierpliwość na tony przyjmę chętnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego ci życzę, cierpliwości! Czasami to jest właśnie to, czego w ciągu dnia brakuje mi bardziej niż ciepłej herbaty :).

      Usuń