wtorek, 6 września 2016




To zaskakujące jak dzieciaki się zmieniają. Przywozisz sobie ze szpitala małe, ukochane zawiniątko, któremu nałożysz jakie tylko chcesz ubranko. Później Maluch do pewnego czasu zakłada dokładnie to, co mu dasz, byleby było mu nie za zimno i nie za ciepło.
Nie ważne są kolory, bo co roczniaka obchodzi, że różowy to dziewczyński kolor, a niebieski już bardziej chłopięcy?
Teraz tu się odezwą głosy, że trzeba być tolerancyjnym... ale akurat nie o tym jest ten tekst.
Wracając do meritum, nadchodzi czas gdy zaczynasz zauważać, że Twoje dziecko nie koniecznie ma ochotę założyć bluzę z kaczorem Donaldem, a czapka, którą nosiło jeszcze kilka dni temu została niemal znienawidzona.
Już kilkuletnie dzieci mają swoje upodobania, kształtuje się ich gust. Nade wszystko oceniają one w czym jest im wygodniej, co jest popularne wśród rówieśników. Jeśli nie wierzysz, to zapytaj przedszkolaka.
Tak właśnie zauważalnie zmienił się mój trzyletni Filipek. Niemal z dnia na dzień jego bluzeczka z dinozaurem stała się, cytuję "okropna".
On już teraz wie czego chce od ubrań i sam ocenia w czym się dobrze czuje. Zakupiona na początku lata czapka a'la baseball- ówka jest jego ulubionym dopełnieniem stroju. Z racji tego, że ma daszek i zawadiacki image, pasuje do Niego idealnie. Przywiązał się do niej i choć już wyblakła jest jego ulubioną.
Kiedyś pokazywałam Tu urocze czapki, apaszki i komin od Monello. Tym razem do naszej szafy przybył kolejny tego typu komplecik marki Monello w fantastyczne pieski. Jednak chciałabym powiedzieć dziś przede wszystkim o szarym dresiku, który Filipek ma na sobie na poniższych zdjęciach. Otóż owy dresik miał być po prostu kolejnym, wygodnym wdziankiem,  które z racji zbliżających się chłodnych dni jest wręcz niezbędne w szafie każdego Malucha. Okazało się jednak, że to nie tylko zwykły dres, a taki, którego mój Trzylatek nie chce zdjąć. Bardzo go polubił, zwłaszcza bluzę, która z tyłu ma naszywkę- motocykl. Spodenki mają fajnie kieszonki, do których Filip chowa rączki, gdy mu chłodno. Kiedy założył go po raz pierwszy widać było po wyrazie buźki, że się w nim dobrze czuje. Natomiast gdy powiedział, że jest to jego "ulubione" ubranie, nie było już wątpliwości, że wdzianko zajęło miejsce w jego serduszku.
Wcale mu się nie dziwię, bo mnie też się ten kubraczek podoba. Natomiast nie ulega wątpliwości, że jest wykonany z niezwykłą starannością i zaangażowaniem. Ta polska firma do szycia ubranek dla najmłodszych wykorzystuje materiały najwyższej jakości. Tkanina jest bardzo miękka, przyjemna w dotyku, a zarazem wytrzymała. Biegając po boisku Filip kilka razy przewrócił się, a na kolankach nie ma żadnych śladów przetarcia, czy zmechacenia.
Popieram i chętnie testuję polskie ubranka dla dzieci. Nie bez powodu powstało powiedzenie "dobre, bo polskie", szczególnie biorąc pod uwagę produkty dla dzieci.
Zatem mój mały Modniś sam potrafi sobie wybrać i upodobać ubrania, które są dla niego najlepsze. Warto czasem zaufać gustowi dziecka.

Dres, czapka i komin- Monello
Trampki- CCC




















7 komentarze:

  1. Śliczny ten dresik, ale urzekły mnie buldożki ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też! :) no i sam Filipek - modniś ;) pozdrawiam!

      Usuń
  2. W ogóle mu się nie dziwię ;) Jakbym miała taki fajny dres, to też nie chciałabym chodzić w niczym innym ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudowny model! U nas też powoli zaczyna się wybrzydzanie przy wybieraniu ubrań, a najgorsze jest to, że do wszystkiego nosiłby kalosze... nawet po domu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny wzór! Ostatnio coraz częściej rozglądamy się za takimi rodzimymi markami, bo to zawsze coś innego i bardziej oryginalnego, niż masówka, którą raczą nas sieciówki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mamy ten dresik w wersji dziewczęcej i go kochamy! Wygodne, świetnej jakości, super design i przede wszystkim polskie. Uwielbiamy Monello :)

    OdpowiedzUsuń