wtorek, 31 stycznia 2017


Dziś kolejny post z serii "odzyskane zdjęcia z uszkodzonej karty SD". Ponownie jestem mega szczęśliwa, że udało mi się zatrzymać wspaniałe chwile, spędzone na See Bloggers 2016 r w postaci zdjęć.
Dla niewtajemniczonych See Bloggers, to największy Festiwal blogerów w Polsce i zostałam na niego zaproszona po raz drugi, a TU pisałam o See Bloggers 2015.
Tak, jak poprzednio zawitaliśmy do Gdyni całą rodzinką, planując sobie krótki odpoczynek wakacyjny w połączeniu z tym ważnym wydarzeniem. 
Już po wejściu do budynku poczuliśmy wspaniały klimat, zaraz po rejestracji czekało na nas mnóstwo pyszności, smacznych przekąsek, które pojawiły się na stoisku Netto. Kolejno przechodziłam obok znajomych i nie znajomych twarzy i mam nadzieję, że z tych pierwszych przywitałam się ze wszystkimi i nikogo nie pominęłam w tym zamieszaniu. 
To, że blogerzy lubią rozmawiać, to wie każdy, dlatego niesamowity się gwar był wyczuwalny dla uszu, a jednocześnie unosiła się tam niesamowicie pozytywna aura.
See Bloggers, trwało dwa dni, podczas których uczestniczyłam w ciekawych prelekcjach, dowiedziałam się wielu ciekawych rzeczy i poznałam kolejnych, fantastycznych ludzi. Za to właśnie kocham blogowanie! 
Nie obyło się bez odwiedzania stoisk: Michael Mercier, Eveline, Ice Watch, Oillan, Hebe, Federico Mahora...
Dla dzieci była zapewniona sala zabaw, zatem Filipek mógł nieco się wyciszyć podczas wojaży po całym budynku. Spotkał nawet Misia Pandę, który go zafascynował. Uwadze mojego małego "Elektronika" nie uszły wspaniałe fotele, przystosowane do pracy, wyciszające i z możliwością podłączenia do zasilania niezbędnych urządzeń. Tam Filip z tatusiem spędzili sporo czasu.
Ten wspaniały wyjazd był też owiany szumem morskich fal. Cudownie relaksowaliśmy się całą rodzinką, spacerując brzegiem morza. Filip na początku bał się silnych fal, uderzających o brzeg, a później tak mu się spodobało, że nie mogliśmy zwabić go do restauracji na obiad. 
Było pięknie! Cieszę się, że See Bloggers organizowane jest latem, a przede wszystkim nad morzem. W prawdzie mamy daleko do Gdyni, jednak z przyjemnością przebyliśmy drogę, by tam się znaleźć.




































2 komentarze:

  1. Na pewno było wspaniale! :)
    Świetnie, że udało Ci się odzyskać zdjęcia.

    Pozdrawiam Kochana :*
    Birginsen

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie że odzyskałaś te zdjęcia <3

    OdpowiedzUsuń