sobota, 22 sierpnia 2015



Właśnie się uśmiechnęłam... Taki odruch przynoszą właśnie myśli o See Bloggers. Pamiętam gdy któregoś dnia od niechcenia sprawdziłam skrzynkę mailową, a tam wiadomość "Zapraszamy Ciebie na See Bloggers (...)". 
W pierwszej chwili pomyślałam sobie, nie pojadę, to daleko, co z moim 2 latkiem? Nie, nie, nie. A później mnie otrzeźwiło... przecież sama chciałam, przecież się zgłosiłam... przecież ktoś dał mi szansę. Te myśli krążyły mi w głowie kilka godzin. Wówczas postanowiłam, Jadę! Wszystko da się zorganizować. Dzięki wspólnym pertraktacjom z mężem znaleźliśmy się tam Wszyscy, cała nasza Trójka i cieszę się z tego niezmiernie ponieważ mogłam im pokazać kawałek mojego świata. 
W Parku Technologicznym w Gdyni 25 lipca 2015 r ukazał się przed naszymi oczyma zarys tego, co siedziało w mojej głowie od kilku dni. Ogrom ludzi, blogujących, cieszących się swoją pasją, podobnie jak ja. Energia, determinacja, zabawa, to właśnie biło od tego tłumu, a przy tym euforia, że mogą spotkać się w jednym miejscu. Było ich tam podobno ok. 600 osób, dużo? Wydaje mi się, że sporo biorąc pod uwagę, że wiele ludzi postrzega blogowanie jako coś zbędnego. Tymczasem ja często takich osobników uświadamiam, że blogowanie, to styl życia, to coś co siedzi w człowieku w każdej minucie. Zapewne odezwą się głosy, że nie da się cały czas myśleć wyłącznie o jednej rzeczy. Tak, zgadza się ale... bloger obserwując wszystko wkoło  pragnie opisywać, interpretować, brać zachłannie widziany obraz do własnego umysłu. Teraz rozumiesz?
Byłam na See Bloggers jeden dzień. W drugim dniu miałam między innymi gościć na warsztatach "Blogowanie z dzieckiem na kolanie", gdzie mogłam spotkać moją ulubioną Blogerkę Alicję Wegner. Jednakże nie było mnie w niedzielę w Gdyni ALE... spotkałam Mamalę w sobotę :D. Wreszcie mogłyśmy się poznać "na żywo", bo w wirtualnym świecie widzę ją bardzo często, znam od dawna i podziwiam.
Na początku przywitała nas marka FM. Otrzymaliśmy wybrany flakon perfum. Podczas See Bloggers odbyło się mnóstwo konkursów, nawet w kilku wzięłam udział. Jednym z nich był konkurs FM, gdzie należało przyozdobić flakon perfum, zrobić zdjęcie, które to właśnie brało udział w konkursie.
Przy stoisku FM spędziłam chwilkę i musiałam pędzić na warsztaty marki Pampers o błyskotliwiej nazwie "Poczuj zabawę na własnej skórze! (rola zdrowej skóry w zdrowiu dziecka)". Wydawać by się chciało, że mając dwuletnie dziecko wiem o jego skórze niemal wszystko. Jednak wspaniała prelekcja, na której byłam uświadomiła mi, że skóra jest nie tylko warstwą ochronną organów wewnętrznych itd, ale stanowi sama w sobie organ, który także wymaga odpowiedniej pielęgnacji. Z pewnością napiszę o tym szerzej przy okazji kolejnego posta.
Po warsztatach obejrzałam także prezentację, która obrazowała jakość pieluszek Pampers. Muszę przyznać, że na prawdę są one konkurencyjne w porównaniu z innymi, popularnymi pieluszkami jednorazowymi.
Z pewnością zapytasz gdzie wówczas był Filipek? Dzieciaki miały możliwość uczestnictwa w tym warsztacie ale nie wiedziałam o tym i posłałam go z Tatusiem do bawialni dla dzieci, która była w strefie parentingowej. Tam Maluszek się świetnie bawił, (Prawie popsuł Paniom sprzęt grający ;)). Ale tak całkiem serio to dzieci miały tam mnóstwo atrakcji do zabawy. Było full zabawek, wielki hamak, można było bawić się w piasku (sztucznym), rysować, kolorować. Dzieci miały w tym pokoju na prawdę dużo miejsca i przede wszystkim cały czas towarzyszyła im miła, nastrojowa muzyka. Panie, które sprawowały nad nimi opiekę były wprost przesympatyczne.

Nie obyło się bez zdjęć na ściance :). W końcu "Fame" być musi! Filipek nie chciał ustać ani chwili więc ujęcia wyszły nieco zabawne. 
Uczestniczyłam także w prelekcji "Kreatywna fotografia dziecięca", którą przeprowadził Adrian, mąż Karoliny, która prowadzi blog szafeczka.com . Na owej prelekcji można było dowiedzieć się tego, jak działać by stworzyć ciekawe, unikatowe sceny i zamknąć je w klatce aparatu :). Prowadzący powiedział co nieco na temat ustawień aparatów cyfrowych w celu uzyskania określonych efektów wizualnych. Pojawiło się sporo pytań od widowni, na które z chęcią specjalista udzielał odpowiedzi. Przy okazji stwierdził coś bardzo mądrego. W prawdzie nie użył identycznych słów, ale brzmiało to mniej więcej tak: "Ja nie umiem robić dobrych zdjęć i cieszę się z tego. Gdybym kiedyś stwierdził, że umiem robić zdjęcia to przestałbym je tworzyć". Piękna sentencja, prawda? 

Jako jedna z cierpliwych doczekałam się także badania skóry głowy, które oferowała marka Priorin Extra. Otrzymałam świetny zestaw, o którym już niebawem tutaj napiszę. Oprócz tego moc wiedzy na temat moich włosów i tego co robić by były one jeszcze piękniejsze.
Więcej na temat odwiedzonych przeze mnie stoisk różnorakich marek napiszę w kolejnym poście. Tam także pochwalę się prezentami, jakie dostałam na spotkaniu, a jest ich duużo :).




































7 komentarze:

  1. Żałuję, że nie mogłam tam być bo wszystko wygląda fantastycznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Było fantastycznie :). Cieszę się, że było mi dane uczestniczyć w tym wydarzeniu ;)

      Usuń
  2. Zazdroszczę Ci! Niesamowite są te zdjęcia, na pewno było rewelka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Marcelina Marczi4 września 2015 15:30

    Ladymami, zaszalałaś ! Pięknie wyglądałaś i gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Moja ty gwiazdo! Zazdroszczę ci. Wspaniale wyszłaś na zdjęciach :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja dopiero dziś dotarłam do tego wpisu. Extra! ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Blogomaniaczka 7519 maja 2016 00:49

    Może w tym roku uda mi się ta, być :)

    OdpowiedzUsuń