sobota, 22 kwietnia 2017



Każdego miesiąca wykonuję setki zdjęć. Są one różnorakie, od tych codziennych, na których jest mój Filipek, przez te wykonywane na zlecenie, wreszcie zdjęcia natury, widoków i tego, co mnie zaciekawi, zaintryguje.
Przy takiej ilości zdjęć, rzecz jasna, że większość jest zapisana na nośnikach i na dysku twardym laptopa. Jednak najbardziej cieszę się z tych, które mogę dotknąć, odczuć przekazane na nich wrażenia nie tylko wzrokowo. Zatem wiele zdjęć wywołuję, bądź też tworzę fotoksiążkowe albumy. Dzisiaj pokazuję Wam produkt godny polecenia od Saal Digital, mianowicie fotoksiążkę, która moim zdaniem jest mniej podatna na zniszczenia i uszkodzenia, niż standardowe fotoksiążki. Dzieje się tak dlatego, bo posiada ona grube, mocne karty, a sama okładka także jest sztywna.
Mam porównanie, ponieważ obecnie posiadam fotoksiążki od pięciu różnych firm i żadna z nich, (pomimo tego, że są śliczne) nie jest tak wytrzymała.

Tworzenie
Kiedy wybrałam już zdjęcia, które miały znaleźć się w moim albumie, to łącznie z czasem ich dodawania do pliku tworzenie fotoksiążki Saal Digital zajęło mi ok 2 godziny! To bardzo krótko, a co więcej obyło się bez ekscesów takich, jak zawieszanie się programu, czy problemy z wczytywaniem zdjęć.
Następnie w dziecinnie prosty sposób poukładałam zdjęcia na wirtualnych kartach fotoksiążki. Opcji było tam sporo, jednak mi zależało na tym, by po prostu poszczególne zdjęcia były rozciągnięte na całej stronie. Zadanie przez to miałam niezwykle ułatwione, bo nie zależało mi na specjalnych efektach, dodatkowych tłach itd. 

Pamiątka
Oczywiście, jak w przypadku większości moich albumów fotoksiążkochych, najwięcej zdjęć zajmuje postać mojego Filipka. Myślę, że to dla niego będzie świetna pamiątka, a już teraz on bardzo się cieszy gdy może oglądać siebie w ślicznej książce. Oglądanie fotoksiążki przez dzieci wiąże się z tym, że chcą one samodzielnie przewracać kartki, co czasem robią nie do końca delikatnie. Ważnym zatem jest aspekt trwałości albumu. Fotoksiążka Saal Digital jest wykonana wspaniale więc na pewno posłuży bez defektów przez wiele lat. 
Jedynym mankamentem jest cena, bo za 26 stronicową fotoksiążkę należy zapłacić 200 zł. Jednak jeśli komuś zależy na wysokiej jakości i trwałości albumu, to myślę, że warto w tym przypadku nie oszczędzać.
Fotoksiążka Saal Dogital zaskoczyła mnie także bardzo pozytywnie idealnym odwzorowaniem kolorów. Jeśli kiedykolwiek zamawialiście gdzieś fotoksiążkę, to na pewno kojarzycie fakt, że niektóre zdjęcia są lekko pomarańczowe, albo widoczna jest w znacznym stopniu ziarnistość. Tu jest rewelacyjnie, idealne kolory takie, jak widoczne były w laptopie podczas projektowania. 
Ze swojej strony polecam tą fotoksiażkę zwłaszcza tym, którzy są wymagający i oczekują konkretnego co do barw, ostrości, proporcji efektu. Muszę przyznać, że gatunkowo to najlepsza fotoksiążka jaką obecnie posiadam.












2 komentarze:

  1. Szukam dobrej firmy, która zrobi mi fotoksiążkę ze zdjęciami z komunii. Muszę popatrzeć u nich.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jaki już Fifi duży jest!

    OdpowiedzUsuń