czwartek, 13 października 2016




Podobno dzieci już w wieku trzech lat ukazują swoje predyspozycje do pełnienia zawodów w przyszłości. Jeśli to prawda to mój syn ewidentnie będzie elektrykiem, elektronikiem, majsterkowiczem. Niemal od urodzenia Filipek jest zainteresowany tym, czym najczęściej zajmuje się jego tata, czyli różnego rodzaju elektroniką, naprawami wszelkiego pokroju. Nie ma dnia żeby mój Syn nie bawił się zabawkowym śrubokrętem, młotkiem, czy też nie rozciągał kabli po pokoju. Czasem już sił brakuje na jego fantastyczne pomysły, które potrafią przyprawić rodziców o zawał, o czym pisałam tu nie raz. Natomiast ostatnio przynajmniej porzucił te prawdziwe narzędzia dla dorosłych i zainteresowały go zabawki. 
Jego najnowszy hit zabawkowy, z którym się nie rozstaje to Drewniany Warsztat od Patatoy
W sklepie tej firmy jest tyyyle... zabawek, że każdy znajdzie coś dla siebie, a mi jest bardzo trudno się zdecydować co wybrać z listy samych wspaniałości. Urzekają mnie przede wszystkim zabawki drewniane, dlatego wśród zabawek Filipka nie mogło zabraknąć narzędzi wykonanych z drewna.
Warsztat drewniany jest idealną zabawką dla małego majsterkowicza. Uwielbiam taką klasykę, a jednocześnie funkcjonalność zabawek ponieważ kojarzą mi się z moją fascynacją gdy chodziłam do przedszkola i tam mogłam bawić się zabawkami, takimi, których w domu nie miałam. Drewno przede wszystkim jest materiałem naturalnym, a wprowadzonych kilka kolorów: czerwony, żółty, zielony i niebieski są wspaniałym akcentem dodanym do tradycyjnego koloru drewna. W wyposażeniu stolika warsztatowego znajdują się podstawowe narzędzia.Filip uwielbia wbijać młotkiem gwoździe, które są tak zaprojektowane, że potrzeba siły by je wbić, a jednocześnie całkiem łatwo się je wyciąga. Oczywiście jest tu też klucz płaski, wkrętki, deseczki śrubokręt, śruby. Jest tu dużo otworów, w które można wkręcać śrubki i bawić się jak fantazja podpowie. Najfajniejsze są pokrętła od imadła, które Filipka niewątpliwie zafascynowały. 
Bardzo fajnie, że zabawkę można całkowicie rozkręcić! To daje dziecku wielką frajdę, a złożenie od nowa warsztatu napawa je dumą.

Pojemnik XXL Monsieur Monstre od Lupomi.
Teraz powiem co nieco na temat pojemnika XXL Monsieur Monstre od Lupomi. Nie jestem w stanie opisać ile ta prosta rzecz ułatwiła mi zadań w procesie sprzątania w Filipkowym pokoju. To jest mega wielki pojemnik, w którym mieści się wszystko... no dobrze, może przesadziłam, komoda tam nie wejdzie. Filip za to wrzuca do niego ogrom zabawek, który co wieczór uniemożliwia mu dojście do łóżka przed snem. Szybkie sprzątanie zabawek, które są w tym pojemniku bezpieczne, a dzięki temu, że jest on wykonany z tkaniny bawełnianej dopasowuje się on kształtem do zawartości. 
Filipek z chęcią nosi pojemnik po całym domu, co ułatwia mu fakt, iż posiada on dwie elastyczne rączki. 
U nas Pojemnik XXL Monsieur Monstre znalazł zastosowanie w przechowywaniu zabawek ale z powodzeniem nadaje się on także np. jako kosz do prania, jako torba na wyjazd i wiele innych rzeczy. Kosz jest bardzo pojemny, a przy tym estetyczny. Nasz posiada śliczną grafikę, postać została nazwana przez Synka "Monster" i tak już pewnie pozostanie.
Zadziwiającym jest dla mnie to ile zastosowań może mieć jedna rzecz i ile radości przynoszą dziecku zabawki proste, klasyczne. Uwielbiam przedmioty wykonane z naturalnych materiałów i Wam też to polecam.


























5 komentarze:

  1. Świetnie Filipek się bawi :-) cudne zabawki i pojemnik jest mega duży :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj, mój syn również uwielbia śrubokręty, śrubki i kabelki, a hitem wakacji był malutki młoteczek :)
    Pozdrawiam,
    Asia

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny ten warsztat :)a pojemnik super ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajna zabawa. :) Według mnie niezły zestaw posiada warsztat marki Janod.

    OdpowiedzUsuń