środa, 14 września 2016



Pewnych myśli, własnych odczuć się nie zapomina.
Kiedy w maju bieżącego roku przez głowę przebrnęło mi, że właśnie maj przecież miał 
być miesiącem kolejnej edycji organizowanego przeze mnie spotkania Blogerek, o nazwie "Blogowy Szał Mam" byłam z jednej strony pełna nadziei, a z drugiej ... zmęczona.
Poprzednia edycja była niewątpliwie fantastycznym meetingiem 25 Blogerek z całej Polski, jednak całe przygotowania wymagały ode mnie wielkiego zaangażowania i zaraz po spotkaniu wiedziałam, że będzie kolejne, a jednocześnie czułam się totalnie wyeksploatowana.

Skąd zmęczenie?

Dla niewtajemniczonych, spotkania Blogerek mogą przyjmować różnoraką formę. Często są one przygotowywane przez kilka osób, bywają po prostu imprezką, mającą na celu poznanie się i pogawędkę. Jednak w moim przypadku, można rzec, że porwałam się na głęboką wodę i... dałam radę, sama! 
BSM 2015, w szybkim skrócie był spotkaniem integrującym Blogerki, edukującym, umożliwiającym poznanie ciekawych firm, otrzymaniem wspaniałych prezentów przez Uczestniczki, a także, a  właściwie przede wszystkim miał na celu działania charytatywne.
Cała otoczka spotkania to jedna, wielka kilkumiesięczna praca. W pewnym sensie wymaga ona oderwania się od rzeczywistości i życia tym wydarzeniem 24 godziny na dobę. 

To codzienna walka o to, by było: lepiej, ciekawiej, więcej.

Pomimo faktu, że wiedziałam na czym stoję po poprzednim evencie, mimo wyczerpania, niechęci wręcz, świadomości ile to ode 
mnie wymagało serca i pracy postanowiłam, że zrobię to jeszcze raz. Tak właśnie zaplanowałam kolejną edycję na 22 października 2016 r, a tym samym październik chyba już tradycyjnie pozostanie miesiącem naszych spotkań, bo poprzednia edycja była 10.10.2015 r. 
Dlaczego nie jest łatwo? Pewnie wyjaśni to dalsza treść tego wpisu.
Każdego dnia przychodzi na moją skrzynkę mailową oraz komunikator facebookowy, a także sms-ami kilka, kilkanaście, a kiedyś nawet kilkadziesiąt wiadomości, które odnoszą się w jakiś sposób do organizacji wydarzenia, jakim jest BSM. Wiadomości zazwyczaj są miłe i pokrzepiające, dające powera. Są też takie, które zmuszają do większego jeszcze zaangażowania, wysilenia się, zrobienia zestawienia, czy też po prostu analizy, czy warto działać tak, czy inaczej.

Sponsorzy i Patroni medialni.

Sponsorów oraz Patronów medialnych wydarzenia wciąż przybywa, co bardzo mnie cieszy.
Ustalenia z Prelegentami są na dobrej drodze i już niemal zapięte na ostatni guzik, by 22 października było wspaniale i tak, by cała grupa była zadowolona. Mam także świadomość, że wszystkim się nie dogodzi ale wiem też, że w Blogerkach jest niesamowity pokład pozytywnej energii, taki, którym mogą się śmiało dzielić i dlatego ufam, że będą czuły po prostu radość z chwili.
Oprócz Oficjalnego Fanapage wydarzenia "Blogowy Szał Mam- spotkanie Blogerek", utworzyłam zamkniętą grupę na facebooku, wyłącznie dla Uczestniczek spotkania. Dzięki temu miejscu integrujemy się już przed spotkaniem i czujemy się tam coraz bardziej swojsko. Tam poruszamy tematy nie tylko związane ze spotkaniem, jest miło i to mnie cieszy.

Właściwie po co Sponsorzy?

To pytanie zadają mi osoby, które nie wiedzą nic o tego typu spotkaniach. Otóż Sponsorzy przekazują dla nas wspaniałe upominki, a także wspierają fantami organizowaną w związku z eventem Licytację charytatywną na rzecz Podopiecznego Fundacji Zdążyć z Pomocą. To dzięki trzem czynnikom: mojej inicjatywie, hojności Sponsorów, działaniu Blogerek, 
zmierzającym do wylicytowania przedmiotów za jak największą kwotę, zostanie ponownie obdarowana osoba, która tego wyjątkowo potrzebuje. 
Obecnie działa już Bazarek dla Szymona, gdzie można na facebookowej grupie licytować ciekawe przedmioty. Całkowity dochód z licytacji będzie przeznaczony dla Podopiecznego Fundacji Zdążyć z Pomocą. Oprócz tego na Spotkaniu październikowym również odbędzie się licytacja na żywo. 

Rozwój.

Nie spoczywam na laurach, chcę by kolejna edycja BSM niosła za sobą nowości, rozwój. Na każdej płaszczyźnie spotkanie ma być po prostu jeszcze lepsze, niż poprzednie, czy to możliwe? Zobaczymy.
Obecnie, dzięki uprzejmości "Fabryki Reklam 24" powstało nowe logo wydarzenia. Wcześniej była to kultowa truskawka, teraz jest to profesjonalna grafika, która zachwyca Uczestniczki.
Spełnienie.

Czy macie jeszcze wątpliwości, co zyskuję ja dzięki organizacji BSM? Jak widać, moje starania nie idą na marne. To wszystko daje mi wielką satysfakcję, czuję radość, a jednocześnie spełniam się w idealny sposób.
Wspaniałomyślność Blogerek stanowi tu wielkie koło napędowe, dzięki któremu nie tylko możliwa jest nasza integracja, ale przede wszystkim pomoc, którą często społeczeństwo bagatelizuje. 
Jest mi niezmiernie miło słuchać podziękowania, a także ogólny, pozytywny odzew na dobroczynne działania ale tak na prawdę zarówno ja, jak i inne osoby, które chcą pomóc, robią to także, a może przede wszystkim... dla siebie.




5 komentarze:

  1. Logo jest świetne i wszystko zapowiada się cudnie :) Nie byłam rok temu, a dziewczyny mi bardzo zachwalały to spotkanie, dlatego cieszę się, że tym razem (choć kosztem innej uczestniczki!) udało mi sie dostać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciężko jest zorganizować takie spotkanie, pełen szacun. Ja mam chęć ale póki co układam wszystko w głowie. Może kiedyś ;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Kobieto jesteś wielką,że Sama dokonalas taki ogrom pracy. Gratulacje. Życzę udanego spotkania. Mam nadzieję,że uda mi się kiedyś wziąć udział.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ewelina Gutowska22 września 2016 13:48

    Na takim spotkaniu to chyba same fajne osoby bywają :). Życzę Wam powodzenia w licytacji!

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetna sprawa, żałuję, że nie mogę uczestniczyć w tegorocznym spotkaniu.

    OdpowiedzUsuń