sobota, 20 sierpnia 2016


Dla każdego człowieka noszone przez niego nazwisko jest niemal tak bardzo istotne jak wygląd jego twarzy. Nazwiska w Polsce są różnorakie, od pięknych, przez tradycyjne wprost do niemal obraźliwych, jednak są zawsze wizytówką danej osoby. Możemy dostrzec cały wachlarz pisowni identycznie słyszalnych fonetycznie nazwisk, czy też po prostu niezwykle podobnie brzmiących. Nazwisko, można zmienić, jeśli jest taka potrzeba danej osoby, wynikająca z przesłanek przepisów prawa, o których możesz poczytać w Ustawie z dnia 17 października 2008 r. o zmianie imienia i nazwiska.
Natomiast niewątpliwie ważnym czasem i swoistą okazją na zmianę nazwiska jest zawarcie związku małżeńskiego. Ten moment kojarzy się głównie z przyjęciem nazwiska męża przez żonę, co jest powszechne i traktowane przez społeczeństwo jak oczywistość. Pamiętam gdy byłam małą dziewczynką i w rozmowie z mamą dowiedziałam się, że pewien pan, który u nas pracował przyjął nazwisko żony i ich dzieci także. Nie znałam powodów dla których dokonał takiej decyzji ale niezwykle mnie to wówczas intrygowało. 

Dziś jest nieco inaczej...
Kiedy będąc w narzeczeństwie powiedziałam Tomkowi, że prawdopodobnie przyjmę jego nazwisko i jednocześnie zachowam swoje dotychczasowe, on zareagował tak, jakby była to oczywista, normalna sprawa i nie robił problemów. Wiem, że wielu mężczyzn ma na tym punkcie swego rodzaju bzika i twierdzą oni, że kobieta wprost musi zmienić nazwisko, by rodzina nosiła takie samo. Później dzieci, mamę i tatę łączy właśnie to nazwisko i moim zdaniem jest to wytłumaczalne. Po pierwsze tradycja, a po drugie silne męskie ego, które tak dyktuje im ścieżkę życiową. Szanuję wybory innych ludzi i cieszę się, że mój wybór także był zaakceptowany.  

Czy każdemu pasują dwa nazwiska?
Właściwie na upartego niemal każdy może przyjąć dwa nazwiska. Problem w tym, że nie koniecznie te dwa człony zawsze do siebie pasują, czasem wręcz razem tworzą śmieszną albo żenującą frazę.
Moje nazwiska "Frontczak-Pawłowska" są obydwa dość długie. Jedno z nich kończy się na "wska" i to przekonało mnie do tego, iż mogą razem współgrać. Moim zdaniem fonetycznie całkiem ładnie brzmią, zatem śmiało wybrałam tą opcję. 

Dlaczego wybrałam dwa, a nie jedno nazwisko?
Chciałam przyjąć nazwisko męża, jednak miałam potrzebę także zachować swoje panieńskie nazwisko. Owa potrzeba wynikała stąd, że jestem bardzo związana z moją rodziną, a moi rodzice mają trzy córki, gdzieś z tyłu głowy miałam myśl, że nazwisko nie zostanie prawdopodobnie przedłużone więc postanowiłam zatrzymać je jak najdłużej. Poza tym widniało ono na moich dyplomach naukowych bardzo się z nim identyfikowałam.

Po co kobiecie dwa nazwiska?
Na to pytanie odpowiedź jest subiektywna. Mnie dwa nazwiska są potrzebne, ponieważ decydując się na taką formę po prostu nie widziałam innej opcji. Dla mnie była to wewnętrzna potrzeba, poczucie, że to najlepszy wybór. 
Natomiast istotne jest to, jaką rolę odgrywają moje dwa nazwiska na codzień. Mianowicie zawsze pozostaję członkiem rodziny, z której pochodzę, czuję to wypowiadając swoje nazwiska. Jednocześnie jestem całym sercem rodziną dla mojego Męża i Synka, którzy noszą moje drugie nazwisko. 
Zaskakujące było pytanie mojego trzyletniego Filipka dlaczego ja mam nazwisko babci i jego. Powiedziałam mu, że kocham tak bardzo Jego oraz swoją mamę i tatę, że chcę też się tak nazywać jak oni. Zrozumiał! Uśmiechnął się i powiedział, że też chce.

Buty- Rider
Bransoletka- Handmade Kasi
Zegarek-Cropp



















3 komentarze:

  1. Ja też zachowałam swoje nazwisko i tym sposobem mam dwa: Sylwia Wośkowiak-Kierepka. Jestem jedynaczką, a poza tym zawsze podobały mi się nazwiska dwuczłonowe :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nazwisko dwuczłonowe jest praktyczne w przypadku kobiet naukowców, wówczas łatwiej jest identyfikować się z dorobkiem naukowym (publikacje) opublikowanymi przed ślubem. Wiem, że w przypadku zmiany nazwiska jest z tym problem.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja sobie nie wyobrażam jakbym miała mieć tylko jedno.

    OdpowiedzUsuń