środa, 20 maja 2015


Wokół nas jest wiele przedmiotów, które pomimo, że ich nie używamy na co dzień lub używamy w inny sposób niż są do tego przeznaczone są potrzebne, a wydawać by się chciało niezbędne.
Do czego służy dziecięce łóżeczko? Każdy to wie, do spania! W przypadku mojego dziecka niestety nie. Być może ktoś powie, że to moja i męża "wina", że Filip mając 2 lata do tej pory jeszcze śpi z nami. Jednak ja nie rozpatruję togo w kategoriach "winy". Świadomie podjęliśmy taką decyzję, że nasze dziecko z nami śpi. Napiszę szerzej o tym przy okazji następnego postu.
Okazuje się natomiast, że łóżeczko dziecięce spełnia szereg funkcji, pomijając tą najważniejszą, jaką jest spanie.
Analizując to, czego Filipek sie nauczył mając do dyspozycji swoje łóżeczko w ciągu dnia od pierwszych chwil jego życia to do wymienienia jest na prawdę mnóstwo funkcji i okoliczności.
Zacznijmy od początku. Gdy Filipek był niemowlakiem zaraz po przebudzeniu i spełnieniu wszystkich czynności, jakie wykonuje się przy dziecku rano, Maleńki wędrował do łóżeczka. Pokazywałam mu wówczas przedmioty w kolorach: czarnym i białym TUTAJ możecie przeczytać jakie mają one znaczenie dla kształtowania się wzroku dziecka. Później dołączył także kolor czerwony, następnie mnóstwo innych rzeczy we wszystkich kolorach. Filipek leżąc w łóżeczku patrzył do góry i podążał wzrokiem za przedmiotami, które mu prezentowałam. 
Po pewnym czasie powiesiliśmy nad łóżeczkiem Filipka karuzelę z kolorowymi zwierzątkami, posiadała ona pozytywkę z cudowną melodią. Dziecko miało wrażenia wzrokowe i słuchowe, cieszyło się podczas gdy ja np. zmywałam naczynia.
Nie zaznaczyłam ważnej rzeczy, Filip jest z tego gatunku dzieci noszonych ;). Wiecie co mam namyśli, prawda? Większość czasu spędzał on jako Maleńki niemowlak na rękach mamy. Nie chciał leżeć w łóżeczku tylko zwiedzać świat (dom).
Kiedy Filip miał pięć i pół miesiąca zaczął siadać. Wówczas łóżeczko stało się na sporo czasu miejscem dla niego ulubionym. Było idealną płaszczyzną do zabaw. Sadzałam Filipka w łóżeczku, obkładałam podusiami i podawałam zabaweczki. Te chwile były wspaniałe, śmiał się i cieszył, tak jakby miał świadomość swojego sukcesu. 
Nadszedł czas gdy trzeba było obniżyć łóżeczko gdyż obawialiśmy się, że pewnego dna Filip wstanie i z niego wypadnie. 
Czekaliśmy długo aż pewnego dnia próbując sie podciągać Filipek wstał, trzymając prądków  łóżeczka. Jego cztery ząbki, szczerzące sie na nas tylko dopełniły nasze szczęście :). Umiejętność ta cały czas się kształtowała w Filipku, co bardzo nas cieszyło. 
Minęło kilka miesięcy i nadszedł czas na kolejna zmianę. Wyjęliśmy 3 prądki od łóżeczka. Teraz Filipek, pomimo, że jeszcze nie chodził miał możliwość raczkując, wpełznąć do swojego łóżeczka. Coraz więcej zdobytych umiejętności sprawiało, ze nasze dziecko pragnęło więcej i więcej. Tak bardzo dążył do tego by stanąć na nogach bez podparcia. Z biegiem dni, tygodni Filipek nauczył się także wychodzić tyłem z łóżeczka przez zrobione wejście.
Tak długo czekaliśmy aby nasz Maluch zaczął chodzić. Udało się mu postawić pierwsze, pewne kroki w lipcu 2014 r, miał wówczas 15 miesięcy. Gdy zaczął chodzić łóżeczko stało się jego miejscem szaleństwa. Wskakiwał i wyskakiwał z niego tak pewnie, co napawało nas dumą. 
Teraz Filipek ma 2 latka. Tak, jak wspomniałam wcześniej nadal śpi z nami ale łóżeczko jest dla niego bardzo ważnym miejscem. To tu w ciągu dnia, czując zmęczenie sam się kładzie by odpocząć. Ma w nim kilka swoich ulubionych zabawek, a dodatkowo przynosi co rusz to nowe. Wymienić tu można także jego "zakazane zdobycze": baterie, latarka, długopisy i wiele innych rzeczy ;).
Od niedawna spodobało mu się także skakanie w łóżeczku więc nie wróżę temu "placowi zabaw" zbyt długiej przyszłości :).
Łóżeczko dla dziecka to nie tylko miejsce do spania. Staje się ono miejscem, w którym dziecko poznaje świat i nabywa wielu umiejętności. Jeśli Wasze dzieci też nie chcą spać w łóżeczkach to nie oznacza, że trzeba je wystawić. Łóżeczko nadal jest potrzebne, uwierzcie mi, że przez te ponad 2 lata życia mojego dziecka mogę ustawić je w priorytecie przedmiotów, dzięki którym Filip nauczył się funkcjonowania :).

Za wspaniałą pościel dziękujemy MomoMai :)

T-shirt Filipka to ręcznie malowane dzieło, za które dziękuję mojej koleżance Ani, TUTAJ jest galerja jej wyjątkowych prac.































4 komentarze:

  1. I super :) Starszy syn zasypial od poczatku sam w lozeczku.Mlodszy urodzony zima pil kilkanascie razy mleko z piersi,a ze bylo mi samej zimno biegac do jego lozeczka i sil braklo tez spi ze mna :) Niebawem pojdzie do brata bo nadal budzi sie pare razy ale juz na zwykle mleko jednak wiem,ze problemu z tym miec nie bedzie bo obaj chlopcy choc sie kulaja i wierca to sami zasypiaja w lozku.

    OdpowiedzUsuń
  2. Post w odpowiednim momencie ;-) właśnie mam dylemat z tym naszym łóżeczkiem . U nas od początku córcia ( 18 m-cy) zasypiała z nami i tak jest do tej pory , w łóżeczku był płacz, płacz i jeszcze raz płacz .. śmieję się, że łóżeczko "ją parzyło" i tak jest do tej pory. Wszelkimi sposobami ją zachęcałam do spania w łóżeczku ( ukochana Przytulanka misiu już tam śpi ) i nic! Łóżeczko nadal stoi w pokoiku nie służy do spania, do zabawy i chyba już czas zrobić miejsce innemu mebelkowi ( stoliczek z krzesełeczkiem ) :-) Pozdrawiam Eliza M

    OdpowiedzUsuń
  3. Mój Franuś nie lubi swojego łóżeczka, nie chce w nim siedzieć, ani sam nie wchodzi, uparta z niego gadzina. Także zupełnie odwrotnie niż Twój synek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nie chce przebywać w łóżeczku, to go nie zmusisz. Jednak może jakaś mała zachęta? Na przykład włóż jego ulubioną zabawkę do łóżeczka, tak by to zauważył. Poczekaj, może sam zechce po nią sięgnąć ;)

      Usuń