niedziela, 17 maja 2015

Choroba, przeziębienie dziecka, a spacery na świeżym powietrzu. 



Zawsze myślałam, że jakakolwiek choroba małego człowieka wiąże się z tym, że musi on siedzieć w domu. Moje nastawienie do takowej sytuacji wynikało przede wszystkim z faktu, że gdy ja byłam dzieckiem to moja najmniejsza infekcja wiązała się z odgórnym zakazem wychodzenia na dwór, zakaz ten był zarówno od lekarza, jak i od rodziców.
Tak naprawdę dopiero w wieku nastoletnim odkryłam, że podczas choroby wyjście na dwór może mi bardzo pomóc w przeciwieństwie do kiszenia się w domu, podczas gdy cudnie świeciło słońce.

Ważnym jest aby zasięgnąć porady lekarza gdy nie jest się pewnym, czy dziecko z daną chorobą może, czy tez nie może wychodzić na dwór. Zdrowy rozsądek jest tu niezwykle ważny. Trzeba wziąć pod uwagę taki aspekt jak panujące warunki pogodowe. Wiadomo, że gdy jest ulewa, czy też silny wiatr to takie wyjście na powietrze może tylko zaszkodzić. Wobec tego pierwszy warunek do odbycia spaceru to względne ciepła temperatura powietrza, bezwietrznie.
Kolejna sprawa to miejsce gdzie dziecko ma się udać. Należy unikać miejsc, gdzie są duże skupiska ludzi. Ogrom bakterii i drobnoustrojów wokół dziecka może tylko pogorszyć jego stan. Dziecko chore powinno być też odizolowane od dzieci zdrowych by ich nie zarazić. Dlatego najlepiej gdy będzie to spacer rodziców z dzieckiem sam na sam :).

Kiedy wychodzić, a kiedy nie wychodzić z dzieckiem na dwór podczas jego choroby?

1. Niemowlęta bezwzględnie podczas choroby muszą zostać w domu. Taki organizm nie jest jeszcze uodporniony więc lepiej nie 
ryzykować i nie przysparzać mu dodatkowych negatywnych bodźców.
2. Niemowlę powyżej pół roku z katarem może wyjść na kilkanaście minut na dwór, pod warunkiem, że jest ciepło.
3. Dziecko mające chorobę zakaźną bezwzględnie nie może opuszczać domu (chyba, że na wizytę do lekarza).
4. Dziecko powyżej roku, które ma katar, nie ma gorączki może wyjść na dwór, nawet w nieco chłodniejszy ale bezwietrzny dzień. Takie wyjście dobrze wpłynie na obkurczenie śluzówki nosa.
5. Niemowlęta i dzieci z biegunką lub bezpośrednio po niej nie mogą wychodzić z domu. Powodem jest obniżona odporność. 
6. Dzieci z zapaleniem: płuc, oskrzeli, ucha itp. muszą pozostawać w domu do czasu całkowitego wyzdrowienia.
7. Podczas kuracji antybiotykowej, nawet jeśli dziecko czuje się lepiej nie powinno opuszczać domu. Bezpośrednio po wybraniu całej dawki antybiotyku także powinno kilka dni zostawać w domu.

Spacery, także te podczas choroby są dla dziecka ważne. Jedynie wymienione powody, dla których dziecko powinno zostać w domu wyłączają je z kontaktu z dworem. Należy pamiętać, że z chorym dzieckiem należy odbywać spacery nieforsujące, krótkie, 20-40 minut. Nie należy pozwalać mu na wysiłkowanie się. Dziecko powinno być także odpowiednio ubrane. Nie wolno dziecka przegrzewać ani przeziębiać. 
Co robić z dzieckiem, które musi leżeć w łóżku? Trzeba wyposażyć się w wygodną podusię, np. taką, jak na zdjęciach od Firmy TOTO. Co jeszcze możemy zrobić? Czytać dziecku bajki! :) Dziecko, które jest chore z reguły nie ma siły ani ochoty na zabawy, które wymagają od niego fizycznego wysiłku. Wobec tego można dać mu do obejrzenia piękne obrazki, pośmiać się z nim z zabawnych ilustracji. Ważne jest czytanie ze zmianą tonu głosu. Po pierwsze dzieci to lubią, a po drugie wczuwają się w historię jeszcze bardziej.
Polecam książkę "Żółw wiercipięta i inne zwierzęta"Agnieszki Frączek. Książka jest do nabycia w Wydawnictwie AWM. Książka wydana jest prześlicznie, posada sztywną okładkę, dzięki czemu czytając dziecku ją na łóżku na pewno się nie wygniecie. Zawiera ona cudne, bardzo kolorowe ilustracje. Spotykam w niej dwadzieścia dwa rodzaje zwierząt! Dziecko uczy się nowych nazw zwierzątek i rozbudza się w ten sposób jego fantazję gdyż bohaterowie są bardzo sympatycznie przedstawieni. 
Na zdjęciach podczas sesji Filipek był przeziębiony. Wyszliśmy na taras, wzięliśmy ze sobą podusię od TOTO oraz wspaniałą książeczkę, o której wspomniałam i spędzaliśmy miło czas, czytając wesołe przygody zwierzątek, pokazując i nazywając rzeczy, które znajdowały się na obrazkach. 
Czas w ten sposób spędzony, pomimo choroby i nią spowodowanego złego samopoczucia był jednak bardzo miły, bo spędzany razem :)

Dziękujemy Firmie TOTO za wspaniałą podusię 
oraz Wydawnictwu AWM za interesującą książeczkę :)






















14 komentarze:

  1. Tak to juz jest,ze malusie dzieciaczki zwlaszcza do roku sa malo odporne bo to w sumie jeszcze niemowleta.Ja mam 27m-cznego i 5 latka wiec inaczej.Tylko to co napisalas +angina i gorsze rzeczy wykluczaja spacer.Lekki katar i kaszelek juz nie choc dawniej gdy byli mniejsi z kaszlem nawet nie wychodzili.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maluchy do roku powinny być bardziej chronione ;) Jednak teraz to nie ma mowy o siedzeniu w domu podczas kataru :)

      Usuń
  2. Ja też zawsze myślałam, że choroba to siedzenie w domu. Teraz postępuję inaczej, słonko to zdrowie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo pomocny post. Nie mam teraz wątpliwości, że katarek to nie powód by siedzieć w domu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. u nas tez spacery są chyba, że lekarz kategorycznie zabroni

    OdpowiedzUsuń
  5. ja również jestem zwolennikiem wypuszczania dzieci jak najczęściej na świeże powietrze. Oczywiście jeśli dziecko samo sie pokłada i widać, że chce się wygrzać czy tez wyspać to nic na siłę. Ale kiedy ma katar lub kaszel to ja zdecydowanie spaceruje i z dzieckiem i z naszym psem...Owszem podam przeciwzapalny ibufen albo coś na kaszel, tyle że nawet codzienne inhalacje nie zastąpią spaceru. Poza tym choroba inaczej dziecku mija kiedy nie musi kisić się w domu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie tak, siedzenie w domu jeszcze dziecko przytłacza i sprawia, że czuje się ono bardziej chore niż w rzeczywistości ;)

      Usuń
  6. Ja również wychodzę z synem na spacer gdy jest chory ale tylko wtedy gdy nie ma gorączki ;) Zazwyczaj moje dziecko łapie kaszel i wtedy podaje mi Dicotuss Baby niezależnie od rodzaju kaszlu i gdy tylko jego samopoczucie pozwala spacerujemy po parku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ten syropek dicotuss baby jest naprawdę świetny. zawsze jak córcia zaczyna pokasływać to od razu go podaję, aby nawilżyć drogi oddechowe. I oczywiście na dworze przebywamy dużo, bo w domu duszno

      Usuń
  7. Z katarek to się z dzieckiem chodzi na dwór, tylko się dba o to, żeby nie chodziło całe zaglucione.

    OdpowiedzUsuń
  8. Na pewno nie można trzymać dziecka w sterylnych warunkach, a jak ma katarek to też go nie zamykać w domu, tylko cieplej ubierać i wspomagać witaminkami :)

    OdpowiedzUsuń