środa, 31 grudnia 2014


Święta, Święta i po Świętach… tegoroczne uważam, za bardzo udane, fantastyczne, bo spędzone z moimi kochanymi chłopakami :).

Wigilię spędziliśmy po trochu u jednych i drugich rodziców. Filipek miał niesamowitą frajdę gdyż spotkał dzięki takiemu tokowi zdarzeń Mikołaja dwukrotnie!

Rodzinna, ciepła atmosfera sprzyjała przemyśleniom i zadumie, a jednocześnie takie emocje przeplatane były zabawą z dziećmi, bez których Święta byłyby monotonne. Filipek spotkał swojego braciszka ciotecznego i miał okazję by w jego towarzystwie bawić się i szaleć.

Oczywiście nie muszę tu wspominać o tym, jak wiele wspaniałych prezentów otrzymał mój Syneczek ;). Razem z tatusiem mają frajdę nadal, choć minął już tydzień.

Tatuś Filipka od pół roku planował zakup dużej, zabawkowej koparki i… jest! Filip bardzo się z niej cieszy, a tata jeszcze bardziej. Teraz tylko czekamy do wiosny by kopara zawitała w naszej ogródkowej piaskownicy.

W Święta Bożego Narodzenia odwiedziliśmy rodzinkę, wręczyliśmy dzieciom prezenty i czerpaliśmy z tego dnia tyle ile się dało, bo w drugi Dzień Świąt T., miał dyżur w pracy L.

Całe Święta wpatrujemy się w naszą ukochaną choinkę i delektujemy zapachem pierników, które razem z Filipkiem upiekłam na ostatni dzwonek ;).

Drugi Dzień Świąt byliśmy z Filipkiem we dwoje. Spadł puszysty śnieżek i choć było go niewiele to napełnił moje serducho ogromną radością. Byliśmy z Filipkiem na spacerze z wózeczkiem. Po powrocie ze spaceru Filipek miał okazję zapoznać się z materią, jaką jest śnieg. W zeszłym roku o tej porze Filip miał 8 miesięcy i choć widział śnieg to nieba rdzo orientował się o co w tym chodzi i czemu wszyscy się tak nim zachwycają. Tym razem było inaczej. Gdy tylko stanął swoimi małymi stópkami na śniegu na jego buzi zagościł uśmiech. Był tak pochłonięty, zafascynowany widokiem białego puchu, jakby zobaczył kopalnię diamentów J. Cudowny był to dla mnie widok gdy mogłam z nim przeżywać jego zachwyt i podziw ;).

Święta tak szybko się skończyły, ciekawe jak to będzie za kolejny Rok :)






































9 komentarze:

  1. Eve Milenna - piękne zdjęcia. Ps. Mój synek też się zachwycał śniegiem teraz jak i Pani malec więcej rozumie i bu, szczęśliwy gdy zobaczył to białe coś hihih pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śnieg jest dla dzieciaków fascynujący :) Nie ukrywajmy, że dla nas, dorosłych także :)

      Usuń
  2. fajna z Was rodzinka! ah wszystko co dobre tak szybka się kończy. dopiero co się cieszyłam ubieraniem choinki, a tu już ja trzeba rozbierać. pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie jutro rozbieracie? Ja chciałabym potrzymać ją do 2-go lutego ale mąż twierdzi, ze przeszkadza mu, bo zajmuje za dużo miejsca :P

      Usuń
  3. Święta to cudowny czas! Atmosfera, która Wam towarzyszyła w tym roku na pewno była ciepła i rodzinna. Super. :)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Święta chyba to jest najważniejsze- by rodzina była razem :)

      Usuń
  4. Świetnie i pięknie u Was :-)) Dostał świetne prezenty :))) Mój syn dostał pod choinkę jak miał 2,5 roku identyczne organki :-)) Do dziś je używa czasem :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbia tą zabawkę :) Zresztą ja też bo jest naprawdę funkcjonalna i rozwija umysł muzycznie i manualnie. Mam nadzieję, że Filipkowi też tak długo posłuży :)

      Usuń
  5. Fajnie jest spędzić święta z dzieckiem. W tym roku przekonałem się o tym na własnej skórze. Co do prezentów pamiętam, że kiedyś będąc chłopcem dostałem plastikowe modele samolotów do sklejania. Wtedy był jakiś socjalistyczny bum, bo dostałem ich ze sześć. Przy sklejaniu pierwszych mogłem sobie tylko popatrzeć, bo tata wiódł prym. Dziś wspominając nieźle się z tego nabijam :). Co do śniegu, to moja 11-miesięczna córeczka też go w tym roku zignorowała. Zobaczymy, co będzie za rok. PS. Kopara naprawdę fajna :))))

    OdpowiedzUsuń