czwartek, 4 grudnia 2014

Czy pamiętacie gdy kiedyś pisałam o rytuale zasypiania? Wspomniałam wówczas, że napiszę Wam o kąpieli bobasa Gdyby chciał ktoś poczytać o rytuale zasypiania to jest TU. 

W tej chwili Filipek skończył już 20 miesięcy więc jego kąpiel wygląda nieco inaczej niż w kiedy był noworodkiem. Pokażę wam jak wyglądała kąpiel Filipka gdy był maleńki i delikatny tak bardzo, że czasami obawiałam się by nie zrobić mu krzywdy. Przedstawię także jak przebiega kąpiel Filipka obecnie, uwierzcie mi różnica jest radykalna J.

Pochwalę się Wam, że dwukrotnie staliśmy się LAUREATAMI KONKURSU OILATUM. Pierwszy raz wygraliśmy w maju, a drugi w sierpniu J. Właściwie to w drugim konkursie udział wzięli Filip i T. To bardzo miłe otrzymywać tak wyjątkowe prezenty. W obydwu konkursach otrzymaliśmy takie same duże zestawy kosmetyków Oilatum:

- Krem,

- Emulsja do kąpieli,

- Szampon.






                Ze swojej strony mogę powiedzieć, ze uwielbiam tą gamę kosmetyków. Te emoilenty dla dzieci nie zawierają barwników oraz substancji zapachowych i konserwantów. Szampon i emulsja nie szczypią w oczy i są bardzo wydajne. Butelka emulsji starczyła nam na 2 miesiące. Skóra jest bardzo nawilżona, a przede wszystkim ochroniona przed działaniem czynników zewnętrznych. Krem Oilatum natomiast sprawdza się przy bardzo suchej skórze. Pomaga na przesuszoną skórę łokci, kolan. Kosmetyki Oilatum uważam za bardzo dobre i warte uwagi. Są bezpieczne dla dzieci już od pierwszych dni życia. DZIĘKUJEMY OILATUM J





                Pamiętam, że miałam stresik, jaki towarzyszył nam gdy wspólnie z mężem mieliśmy po praz pierwszy po wyjściu ze szpitala wykąpać naszego różowiutkiego noworodka Filipka. Jednak mimo wielkich obaw czułam, że mam wsparcie w T. więc nie ma mowy by coś poszło nie tak. Szczerze mówiąc było lepiej niż się spodziewałam, bo młody tatuś wykazał się w tym temacie lepiej niż nie jedna położna J.

Kąpaliśmy Filipka zawsze razem i z upływem kolejnych dni nabieraliśmy wprawy w organizacji. Nadszedł jednak dzień kiedy T. zaczął nową pracę na 2 zmiany i co za tym idzie wieczorem zostaliśmy z Filipkiem sami. Musiałam stanąć na wysokości zadania i zaledwie 2-3 tygodniowego Filipka wykąpać w wanience i przy tym nie zwariować. Możecie wierzyć lub nie wcale, ale to wcale nie pomyślałam o tym by wołać Filipciową babcię, ciocię czy dziadka. Wiedziałam, że  dam radę zrobić to sama. Wszystko udało mi się przygotować, a jego giętkie jak plastelina ciałko "przykleiłam" w myślach do mojego przedramienia i strach minął. To dla kogoś wydawać się może dziwne, że tak bardzo to przeżywam do tej pory ale biorąc pod uwagę, że musiałam sama nalać wodę do wanienki, przenieść ją z łazienki do pokoju, włączyć farelkę, przygotować akcesoria oraz dziecko, a przy tym nie zrobić mu krzywdy to dla mnie wyzwanie na miarę mistrza ;).


W tamtym czasie kompleksowa pielęgnacja Filipka odbywała się w następujących etapach:

1. Kładę dziecko do łóżeczka, by było bezpieczne.

2. Przygotowuję WSZYSTKIE akcesoria, czyli: rozkładam ręcznik (na moim łóżku), obok kładę ubranko do snu, pieluszkę, krem na odparzenia, 2 waciki kosmetyczne, 2 patyczki do uszu, sól fizjologiczną, aspirator do noska, oliwkę lub balsam, przegotowaną wodę w kubku, szczoteczkę silikonową do ust, pieluchę tetrową.

3. Rozbieram dziecko i przykrywam kocykiem.

4. Włączam farelkę.

5. Nalewam wodę do wanienki i przenoszę ją do pokoju.

6. Obok wanienki stawiam: płyn do mycia, myjkę.

7. Sprawdzam przedramieniem, czy temp. wody jest dobra. Powinna mieć ok. 37 stopni.

8. Wkładam dziecko do wanienki, powoli oswajam je z wodą i zaczynamy mycie.

9. Po myciu kładę: dziecko na ręczniku, osuszam, smaruję oliwką, kremem na odparzenia, patyczkiem osuszam małżowinę uszną, wpuszczam sól fizjologiczną do noska, aspiratorem oczyszczam nosek, waciki moczę w wodzie przegotowanej i przecieram oczka (nowy wacik dla każdego oka), przecieram całą buzię, tetrową pieluchą zamoczoną w wodzie przegotowanej przecieram język i dziąsła dziecka, masuję dziąsełka silikonową szczoteczką.

10. Ubieram pieluszkę, ubranko.

11. Dziecko gotowe do snu J.

Chcecie wiedzieć jak jest teraz? Filipek najchętniej myje się pod prysznicem J. Wariuje tam niesamowicie, leje wodą, rysuje palcem po ścianach kabiny J. Sama kąpiel wygląda zdecydowanie inaczej i… Filip nie chce by się kończyła, bo kocha wodę.

Tak naprawdę podpunkt 9 wygląda teraz podobnie, bo wciąż jestem za płukaniem nosa solą fizjologiczną, co chroni go przed rozwojem infekcji w nosku. Ząbki natomiast myjemy obecnie przy pomocy szczoteczki Colgate i pasty Elmex dla dzieci. W poście "Ladymamiwspiera akcję Zachęć Swoje Dziecko do Mycia Zębów. więcej na tentemat".

Czasami, gdy Filipkowi przypomni się o jego małej wanience to robimy kąpiel w pokoju. Jednak nasz dywan już tego nie wytrzymuje, bo nasze dziecko w wannie zwyczajnie rozpiera energia.


Jeśli chodzi o zabawki do kąpieli to pewnie stworzę kiedyś o tym osobny post, jednak z tych niekonwencjonalnych polecam Wam buteleczki z Danusiami po Danonkach do picia ;). Filip ma niesamowitą zabawę z tymi buteleczkami, z których każda przedstawia innego bohatera. 




2 komentarze:

  1. Ale tu u Ciebie domowo i miło :)
    Nie wiedziała, że tak blisko powstał tak przyjazny blog :)
    pozdrawiam, blogująca z Kutna Ola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Olu i zapraszam częściej :). Trwa u mnie na fanpage Konkurs- Rozdawajka, zapraszam Cię: https://www.facebook.com/931805863502641/photos/a.931853310164563.1073741827.931805863502641/990165237666703/?type=1

      Usuń