czwartek, 9 października 2014


To będzie krótki post. Taki pościk. Mam nadzieję, że podobnym do mnie mamom uświadomi coś... Miewacie czasami takie dziwne, melancholijne dni? Wiem, wiem… każdy je miewa.

Tylko nie rozumiem czemu moje melancholijne dni wydają się być tak silnie działające na moje podejście do wielu spraw. Od tych dziwnych stanów przygnębienia tylko jeden krok do złości i ogólnego niezadowolenia z życia. Ja mówię temu stanowcze STOP!!

Wczorajsza sytuacja, gdy popłakałam się z byle powodu doprowadziła mnie do stanu, w którym postanowiłam przestać przejmować się pierdołami i wyżywać się na bogu ducha winnych ;).

Każdy dzień spędzony z moim ukochany Dzieckiem jest dla mnie najcudowniejszym wydarzeniem, które budzi we mnie nieznane dotąd odczucia. To, że karmię mojego Synka, zaspokajam jego wszystkie potrzeby- "Ja", dla niego najważniejsza i niezastąpiona "Mama" stało się dla mnie wyznacznikiem wartości mojego życia.

Wcześniej przejmowałam się takimi banalnymi rzeczami, jak np. niewyspanie. Oczywiście nie ma się co dziwić, bo to niezbyt przyjemne wstać rano z sińcami pod oczami. Tylko przecież nie to jest najważniejsze… Nie pijam kawy. Jednak są dni, kiedy bez niej nie da się funkcjonować. Krótko mówiąc na niewyspanie lek jest ;).



Co tak naprawdę jest ważne? To, że żyję. Żyję dla moich ukochanych. Mogę się do nich uśmiechać i umilić tym ich dzień. Ugotuję obiadek dla nas wszystkich, usiądziemy razem przy stole i to będzie nasza wspólna chwila, której nikt nam nie odbierze. Pójdziemy we trójkę na spacer, porzucamy się liśćmi i zobaczymy kolejną wolną, jak ptak biedronkę. Delektowanie się tymi, jakże złudnie zwykłymi chwilami to najlepsze, co może spotkać mnie, żonę i matkę… najszczęśliwszą na świecie.


6 komentarze:

  1. Ja juz od dawna nie przejmuje się pierdołami. Skupam sie na tym, co najważniejsze, czyli Rodzina. Kawy nie pijesz???? Jak można żyć bez kawy ? Ja wypijam hektolitry dziennie, a nocki zarywam prawie codziennie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami trudno tak zwyczajnie się nie przejmować :). Jednak nie złamię swego postanowienia. Dzisiejszy dzień jest pełen sytuacji, w których pewnie bym się bardzo zirytowała ale na każdą reaguję z uśmiechem, bo wiem, że za chwilkę nadejdzie milszy czas :). Nie piję kawy, no chyba, że już muszę... i to rozpuszczalną ;)

      Usuń
  2. Nadal pracuje nad tym żeby nie przejmować się drobiazgami, ale niestety mam taki właśnie okropny charakter, że humor moze mi popsuc taka choćby pierdola jak zmarnowanie jedzenia w postaci splesnialego chleba czy nie zrobienie jakiegoś szczegółu, który zaplanowałam... ciężka sprawa, ale warto się uczyć być odpornym na takie drobnostki

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja także czasami wpadam w dziwny, nerwowy stan, gdy np. coś jest nie na swoim miejscu... taka natura ;). Jednak są przecież ważniejsze rzeczy na tym świecie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Trzeba zawsze starać się znalesc jakiś drobiazg nie po to by się zdenerwować, ze krzywo stoi ale po to by przyjrzeć się mu z innej perspektywy :) Mi to pomaga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życie składa się z takich własnie drobiazgów. Trzeba z nich wybierać te najbardziej wartościowe by nasz świat nabierał codziennie nowych barw :)

      Usuń